Dlaczego coraz częściej jemy na mieście?

1-300x225 Dlaczego coraz częściej jemy na mieście?Tendencję do coraz częstszego spożywania posiłków poza domem szczególnie łatwo zaobserwować w miastach. Każdego roku do aglomeracji przeprowadza się coraz więcej osób, co pośrednio napędza dynamiczny rozwój rynku gastronomicznego w Polsce. Dlaczego tak się dzieje i czy powinniśmy być z tego zadowoleni?

Oszczędność czasu i energii

Podczas, gdy wiele osób uważa gotowanie za czynność przyjemną i odprężającą, spora grupa osób traktuje to zajęcie jak przykry obowiązek, który musi zostać wykonany przed przyjemnością właściwą, czyli spożyciem posiłku. To żadna tajemnica, że nie każdy lubi gotować i nie każdy potrafi. Niektórzy mają to we krwi i instynktownie wiedzą ile czasu i w jakiej temperaturze należy piec kurczaka, w jakich proporcjach zmieszać przyprawy i jakie smaki połączyć, żeby przyrządzić arcydzieło kulinarne, natomiast wszyscy ci, którzy przypalić potrafią nawet wodę w czajniku oraz dla których stanie nad garnkiem to straszna nuda, wolą raczej korzystać z cudzych zdolności kucharskich.

Młodzi ludzie, pochłonięci studiami pracą, która ma im pomóc opłacić studia, praktykami oraz często różnymi dodatkowymi kursami zwyczajnie nie mają już czasu na zgłebienie tajników przyrządzania posiłku, które wbrew pozorom nie są takie oczywiste. To dzięki temu restauracje typu fast-food rosną w siłę, a ich liczba zwiększa się sukcesywnie nie z roku na rok, a z miesiąca na miesiąc. Częstymi klientami różnego rodzaju restauracji są również pracownicy dużych korporacji, pracujący po kilkanaście godzin dziennie, zbyt zmęczeni po wyjściu z biura żeby zabierać się jeszcze za przyrządzenie kolacji lub obiadu, który mogliby zabrać ze sobą do pracy następnego dnia.

Uroczysta atmosfera

Jedzenie na mieście to oczywiście nie tylko pochłonięcie cheeseburgera “na szybko” i popicie go napojem gazowanym. Przede wszystkim to cała kultura, skupiająca się na przyjemności, czerpanej ze spożycia posiłku. I nie, nie chodzi tutaj o walory smakowe, choć stoją one oczywiście na pierwszym miejscu kiedy oceniamy jakąś restaurację. Wyjście do knajpy kojarzy się przede wszystkim z uroczystą atmosferą zrobienia czegoś wyjątkowego dla własnej przyjemności i często wiąże się ze spędzeniem czasu z przyjaciółmi, rodziną lub drugą połówką.

Coraz więcej nowoczesnych małżeństw stara się podtrzymywać tę niezwykłą iskrę, cechującą pozbawiony rutyny związek między innymi właśnie poprzez wychodzenie na randki do restauracji. Takie wyjście otoczone jest zawsze aurą wyjątkowości – kobieta maluje się i ubiera szczególnie elegancko, mężczyzna kupuje kwiaty, oboje czują się podekscytowani, zamawiają wino i patrzą sobie w oczy przy blasku świec, stojących na stoliku w restauracji.

 Dobrze i źle

Jak wszystkie tego typu zjawiska, również wzrost liczby ludzi jedzących w restauracjach ma swoje wady i zalety. Zdecydowaną zaletą jest to, że wydawane przez nich pieniądze stymulują rozwój gospodarki naszego kraju. Większe zyski restauracji oznaczają też, że powstaje więcej etatów, co obniża poziom bezrobocia i pozwala na zatrudnienie osób o różnorodnych kwalifikacjach – począwszy od menedżerów sali poprzez kucharzy i kończąc na kelnerach.

Z perspektywy jednostki tendencja do spożywania większości posiłków poza domem może nieść ze sobą kilka zagrożeń – takich jak życie ponad stan, prowadzące do problemów finansowych. Ponadto nie każda restauracja może poszczycić się prawdziwie zdrowym jedzeniem o wysokiej jakości. Zbyt częste wizyty w fast-foodach mogą prowadzić do otyłości, chorób serca i układu krążenia, a także do problemów z układem odpornościowym, który słabnie kiedy brakuje mu odpowiedniej dozy witamin i mikroelementów, spożywanych razem z posiłkami.

Karta rabatowa Taste Club to sposób na obniżenie kosztów posiłków na mieście:

Dowiedz się jak to działa: http://tasteclub.pl/jak-to-dziala/

Dołącz do nas: http://mytaste.tasteclub.pl/register.html

print
PDF24    Wyślij artykuł jako PDF   

Comments

  1. Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published.